JAK SIĘ ROZWIJAĆ I PRACOWAĆ Z PASJĄ KOLEJNY ROK W TEJ SAMEJ FIRMIE?

Katarzyna Lawera

Istnieje kilka mitów na temat pracy z pasją i rozwoju zawodowego. Jeden z nich, który ja nazywam „Zamienił stryjek siekierkę na kijek”, dotyczy przekonania, że aby się rozwijać, trzeba zmieniać pracę najlepiej co dwa lata.

Dlaczego to mit?

Kiedy zmieniamy pracę, nie jesteśmy w stanie sprawdzić wszystkiego, zanim podejmiemy decyzję. Obiecany projekt w rzeczywistości może okazać się tym samym, co robiliśmy do tej pory. Nie wiemy również, jaka jest kultura firmy, do której dołączamy i jakie wartości determinują zachowania w tym nowym miejscu. Nie wiemy, jacy są ludzie, z którymi będziemy współpracować. 

Jak widać, jest wiele niewiadomych, na które nie mamy wpływu i których nie jesteśmy w stanie sprawdzić, co często, niestety, kończy się tak, jak w powiedzeniu: “Zamienił stryjek siekierkę na kijek”. I choć miało być tak pięknie, nasz misterny plan runął w gruzy, zanim zaczęliśmy go realizować.

Jeżeli jesteśmy w miejscu, w którym czujemy się dobrze, lubimy ludzi, z którymi współpracujemy, doceniamy atmosferę i kulturę firmy, zastanówmy się, jak w tym miejscu poszukać możliwości rozwoju.

Pisałam już o tym trochę w tekście o job craftingu, a dzisiaj chcę opowiedzieć historię jednego z naszych liderów, Karola Woźniaka, zresztą – on sam zrobi to najlepiej.

Jestem w ConnectPoint od sześciu lat

“W 2016 roku musiałem dokonać pierwszego poważnego zawodowego wyboru – kontynuować karierę w międzynarodowej korporacji, świadczącej usługi IT albo całkowicie zmienić technologie, styl i środowisko pracy. Zdecydowałem się podjąć wyzwanie w ConnectPoint, firmie składającej się wówczas z niespełna 30 osób i pozycjonującej się jako start-up technologiczny. Jako tzw. osoba z rynku posiadająca kilkuletnie doświadczenie w branży IT dołączyłem do ConnectPoint w roli specjalisty Business Intelligence (BI), gdzie zasiliłem szeregi zaledwie 2-osobowego zespołu bazodanowego. 

Po 2 latach pracy w nowych dla mnie technologiach, strukturze i kulturze organizacyjnej, widząc potencjał w firmie, postanowiłem przejść do kolejnego etapu wyznaczonej przeze mnie ścieżki rozwoju. Poprosiłem przełożonych o spotkanie, na którym przedstawiłem, w jaki sposób chciałbym rozwijać się w organizacji. Szybko okazało się, że mój cel współgra z jej potrzebami, czego efektem był wspólnie ustalony plan działania. Pierwszym etapem była certyfikacja przygotowująca mnie do roli architekta rozwiązań (uczestnictwo w kursach technologicznych oraz certyfikacja to stały punkt w moim planie rozwoju kompetencji). Następnie przełożeni, będąc świadomymi moich aspiracji, zaczęli powierzać mi zadania, związane z architekturą IT oraz angażować mnie również w inne inicjatywy, takie jak organizacja od podstaw utrzymania 24×7 systemów dla klienta, prowadzenie rekrutacji czy udział w tworzeniu ofert oraz wycenach projektów. 

Jednym z kluczowych momentów dla mojego rozwoju w ConnectPoint było zaproszenie do programu rozwojowego, który rozpocząłem w październiku 2020 roku. Dzięki wielu merytorycznym i inspirującym rozmowom z firmowym psychologiem i coachem, dałem radę przede wszystkim określić i zdefiniować istotne dla mnie kwestie – zawodowe i prywatne. Od tego momentu pewne rzeczy zaczęły się po prostu dziać.    

Rozwój ConnectPoint doprowadził m.in. do zmian w strukturze organizacyjnej firmy. W 2021 roku utworzono zespoły kompetencyjne – w tym “Business Intelligence & Data Management Team”. Zaproponowano mi rolę jednego z liderów zespołu, co dało mi możliwości rozwoju w zupełnie innym dla mnie wymiarze. Od tego czasu jestem specjalistą w obszarze BI i szeroko pojętym przetwarzaniu danych, architektem rozwiązań, biorę udział w sprzedaży naszych usług oraz spełniam się w roli lidera (choć jestem też oczywiście po prostu kolegą z zespołu). Rozwijam się razem z firmą, która od 2022 roku zatrudnia już ponad 120 osób, a nasz zespół specjalistów stale rośnie. 

Na każdym etapie rozwoju niezwykle wspierające i motywujące są rzeczowe, merytoryczne rozmowy z przełożonymi, na których omawiamy wspólne cele oraz plany ich realizacji. Jeśli potrzebuję wsparcia,  zawsze mogę liczyć na pomoc w firmie zarówno ze strony przełożonych, jak i specjalistów w swoich obszarach. 

Na koniec krótkie wyjaśnienie, dlaczego o tym wszystkim napisałem. Jeśli czujesz, że w obecnej organizacji nie rozwijasz się i zaczynasz szukać innego pracodawcy, zatrzymaj się na chwilę, daj szansę i sobie, i obecnej firmie. Może warto wyjść z inicjatywą i porozmawiać z przełożonymi na temat swojego rozwoju, jeśli taka inicjatywa nie wyszła jeszcze od nich. Może warto podzielić się z nimi swoimi pomysłami, spostrzeżeniami i aspiracjami, aby obie strony były świadome swoich potrzeb i planów, a co za tym idzie – także obopólnych korzyści z ich realizacji. Jeśli dodatkowo uzbroisz się w cierpliwość, dodasz do tego swoje zaangażowanie, odwagę na wyjście ze strefy komfortu, to może okazać się, że wyzwania, które Cię interesują, od dawna istnieją w firmie, a przełożeni tylko czekają, by wesprzeć Ciebie w ich podjęciu. Wtedy wszyscy będą wygranymi”.

Buduj doświadczenie, nie historię pracy

Jak widać, można rozwijać się, pracując w jednym miejscu. Można znaleźć dla siebie nowe wyzwania, nowe obszary. Podstawą jest oczywiście samoświadomość, o której piszę w moich artykułach, a która tym razem przejawia się w pytaniu: Jakie swoje talenty i zdolności chcę wykorzystywać w swojej pracy i w jaki sposób chcę to robić?

Poszukiwanie odpowiedzi nie zawsze jest łatwe, odnalezienie tej prawdziwej dla siebie może wymagać czasu i wielu przegadanych godzin. W moim przekonaniu daje to jednak większą pewność, że znajdziesz się w miejscu, w którym rzeczywiście będziesz realizować swoje potrzeby i rozwijać się, a nie tylko zmienisz pracę. 

Rozwój i doświadczenie wymagają świadomego budowania, a nie skakania z kwiatka na kwiatek. W każdym nowym miejscu, zanim zaczniemy uczyć się czegoś nowego, musimy poświęcić czas na wdrożenie się, na poznanie nowego otoczenia, procedur, zwyczajów i zasad. Oczywiście każda nowość poszerza nasze umiejętności, ale nie zawsze buduje nasze doświadczenie. 10 lat doświadczenia to nie to samo co 10 lat pracy.

Poszukajmy więc świadomie miejsca dla naszego rozwoju i budujmy doświadczenie, a nie historię pracy.

Autorzy: Katarzyna Lawera, Karol Woźniak